Wielkie liczenie kempingów rozpoczęte…
… i na razie wstrzymane.
Uzbrojony w tabelkę z adresami i lokalizacjami najpierw siadłem do telefonu. Parę rozmów brzmiało mniej więcej tak:
Ja: Dzień dobry, ja chciałem kemping zobaczyć, dla polskich turystów opis napisać, zdjęcia…
Ktoś: Paaanie, tu zima jeszcze jest! Co Pan! Od kwietnia to zapraszamy. Teraz jest zima!
Ja: Acha, to przepraszam…
Inni to nawet nie odbierali – niedźwiedzie greckie zimą śpią twardo.